104 2011-07-31 19:59:18

Jak będę miał kiedyś swój własny pokój to będzie tam miejsce na poprawnie ułożoną wieżę i stojak z płytami audio i będę słuchał sobie o tak spokojnie i głośno.

skomentuj (3)

103 - Butterfly Effect 2011-07-27 22:32:16

(...)
Where would you rather go on your very last June that you spent apart?
What would you leave behind on your very last smile before you depart?
Who would you rather kiss on your very last chance of another start?
And how would you rise again on a difficult slope with a broken heart?

Small decisions / life incisions / big in retrospect.
Scopeless seeding / always feeding / the butterfly effect.

Butterfly Effect by ASD | Tutaj.

skomentuj (0)

102 2011-06-17 15:52:27

Miłe uczucie, jak ktoś, o kim myślało się, że nie chce się do ciebie odzywać, sam się do ciebie odzywa.
--
How can you say that your truth is better than ours?
Shoulder to shoulder, now brother, we carry no arms
The blind man sleeps in the doorway, his home
If only I had an enemy bigger than my apathy I could have won

Mumford & Sons - I Gave You All Lyrics | Ostatnio słucham ich, mają dużo dobrych kawałków. Porządnie napisane i muzycznie też udane. Nie widziałem co wybrać więc wybrałem losowo trochę. Tutaj.

skomentuj (0)

101 2011-06-08 21:24:01

Lubie (i nie lubię) w sobie to, że jak chodzi o 'robotę', to siadam sobie i olewam dramy, niesnaski innych (ale moich będę bronić), i robię swoje. Ale nie lubię jak inni olewaja, walczą itp.
--
Dzisiaj znów poczułem się tak 'na swoim' trochę bardziej. Diagnoza awarii zasilania i wymiana korków, niby nic ale fajnie się poczułem, bo umiem. Także nowy multimetr cyfrowy w ramach uzupełniania sprzętu domowego.
--
Tyle ostatnio słucham, że nie wiem co by tu dać. Może wkrótce coś dam konkretnego.
--
A w weekedn do Warszawy via Kraków, ciekawę jak będzie.

skomentuj (0)

100 2011-04-28 00:08:20

Pojechałbym do Szwajcarii, tak na rok czy dwa.
--  
Czy jak ktoś się na coś ważnego zdecydował, to jest sens mu teraz mieszać i mówić, że nie jest to do końca dobre? Nie w tej formie jaką wybrał przynajmniej.
Rzekłbym 'za późno', ale wcześniej nie mogłem tego zobaczyć, a jak już teraz widzę, to może faktycznie 'za późno'? Za przeproszeniem, El Dupa, trzeba pogadać o tym. Tylko jak?
--
Majówka, 'przymusowy' urlop to może pojechać do Warszawy? Ale gdzie spać i kogo spotkać? Byłoby pewnie fajnie. I mało błędów ortograficznych robię ostatnio, Skill-up.

skomentuj (0)

99 2011-04-18 21:30:38

Nie chce mi się pisać bo do głowy mi głównie przychodzą nieciekawe (nieprzyjemne) rzeczy, na dodatek nie mam z nimi co zrobić, bo lekko z dala ode mnie się dzieją.
--
Stara prawda mówi, że 'jak szukamy szczęścia to nie znajdziemy, a jak nie szukamy to samo nas znajdzie'. Przypominałem o tym paru osobom ostatnio, bo to się sprawdza. Zawsze.
--
Magni całkiem udane, poza fotkami które mi nie wyszły, kropka. Przynajmniej wiem mniej więcej dlaczego tak się stało.
Ludzi tyle było spotkanych i podgadanych, że aż miło się robi na samoą myśl (jeszcze trochę i się uda w końcu odwiedzić Pannę A. (I) ). In plus.
I trolololololo(-ling) z Panną A. (II), ciekawe kiedy spytają.
--
Na dzisiejszy wieczór polecam Natalie Merchant, płyta "Ophelia", parę tygodni temu przypomniana przez Pannę K.
"My Skin", który się bardzo kojarzy z Panną P. | Tutaj.

ps. Mastering na początku, przysłuchajcie się, słychać jak pracują pedały pod pianiem, wybitnie zrobione pod słuchanie na słuchawkach (albo głośno).

skomentuj (0)

98 - czas i nieprzewidziane zdarzenie 2011-03-27 22:41:11

Kaznodziei, rozdział 9, wersety 11 i 12:

11 I jeszcze raz zobaczyłem pod słońcem, że nie szybkim przypada zwycięstwo w wyścigu ani mocarzom — zwycięstwo w bitwie, ani mądrym — pokarm, ani tym, którzy się odznaczają zrozumieniem — bogactwo, ani nawet odznaczającym się wiedzą — łaska; gdyż wszystkich ich dosięga czas i nieprzewidziane zdarzenie.
12 Wszak człowiek nie zna swego czasu. Jak ryby chwytane w zgubną sieć i jak ptaki chwytane w pułapkę, tak są chwytani w sidło synowie ludzcy w czasie nieszczęsnym, gdy nagle ich zaskakuje.

--

Mimo, że nie znałem za dobrze Pana P. to smutek jest, najbardziej chyba dotyka myśl, że tydzień temu mówiłem 'do następnego konwentu'.

 

skomentuj (0)

97 2011-03-14 21:13:53

Po czymś takim stwierdzam, że jestem tylko głupcem.
--
860 kilometrów za kołkiem da się przeżyć, ale już drugi dzień to odsypiać będę. Czego się nie robi dla rodziny, ale nie żałuję.
--
A ostatnio pełno cytatów z piosenek sobie znajduje i tu powrzucam jak nie pogubię. Takie... 'życiowe'.

skomentuj (0)

96 - It worked. 2011-02-09 22:16:38

Oba wyjazdu udane. Bardzo, ale to bardzo się ciesze, że się udały i też bardzo (po raz kolejny) dziękuje za przyjęcie mnie wszystkim przyjmującym.
   Niesamowite na swój sposób, cały dzień siedzieć i gadać z ludźmi których się zna, o takich niekonwentowych sprawach, 'życiowych' chciałoby się rzec. Słuchanie tym, jak ktoś kogo się zna parę lat w sumie omawia sprawy swojego ślubu (szkoda, że z pewnych przyczyn nie mogę się na nim pojawić, ale rozumiem to i osoba zainteresowana też o tym wie), a z inną osobą rozmawiać o kupowaniu mieszkania i nabywaniu 'zdolności kredytowej', to takie przyjemne uczucie.
  Poza tym, łażenia po mieście, granie w planszówki, robienie jedzenia, i inne pozornie nic nie znaczące sprawy, które razem się składają na coś czego chyba do końca nie opisze.
   Chyba będę starał się jeszcze bardziej ograniczać wyjazdy na konwenty a bardziej takie właśnie wypady na weekend praktykować. Oczywiście nie da się do wszystkich których che odwiedzić tak łatwo pojechać, ale warto próbować.
   No i wczorajsza parogodzinna wizyta Pana Z., przyjeżdżaj częściej draniu, tego mi brakowało.

skomentuj (0)

95 - Oscyloskop i jazda 2011-01-27 18:31:34

Czy to normalne, że jak patrze na przebieg na oscyloskopu to się potrafię cieszyć? Patrze sobie na te krzywą w czasie i potrafię uśmiechnąć jak zobaczę różne kształty, szerokie krzywe basów, przebiegi prostokątne, różne szumy itp. Zabawne.
Najbardziej chyba ciekawe są z muzyki elektronicznej, Chiptunes/8-bit, bo tam przebiegi są bardzo syntetyczne, proste do analizy. Ale wokale też fajnie wyglądają.
--
Po x latach, w końcu jadę odwiedzić Pana R. i szanowną Panne U. Co rok sobie obiecywałem, że się uda to zrobić i w końcu plan zastykał.
A tydzień później do równie szanownej Panny N. (jeszcze tylko trochę Panny) i Pana M. Ten plan tylko z rok kiełkował.

skomentuj (0)

94 - Club Bizzare 2010-12-21 23:33:36

Maybe we can join the crowd
Life is poor without sound
Where the crazy people meet
On the street with no name
If you wish upon a star

Here's the place Club Bizarre

U96 - Club Bizzare | Tutaj.

skomentuj (0)

93 2010-11-21 19:08:27

Znowu muzyka, dobra muzyka, i czuje, że przez tą muzykę pisze.

--

Have you ever met a man of good character where women are concerned?(...)I haven't. (Professor Henry Higgins in 'My Fair Lady').
The Chinese Man Recors - Ordinary Man feat. White Jive | Tutaj.

Przez ten kawałek znalazłem inne cytaty z "My Fair Lady" i chyba oglądnę ten film. Wszystko przez te cytaty.

--

'Why you no text me? My phone silent!'.

--

Zobaczyłem opis na GG panny A. i sobie przypomniałem że jutro praca, może ten tydzień będzie mniej męczący niż poprzedni.

skomentuj (1)

92 2010-11-21 00:59:53

Nie poszedłem na premierę nowego HP. Dobrze zrobiłem, dnia następnego, nie dość, ze byłem zmęczony po całym tygodniu utrudnionego zasypiania, to jeszcze była finalizacja baseline'a. W skrócie, nerwy i siedzenie do 1800 (a Niemcy kochani i tak zawalili po swojej stronie i dopiero w poniedziałek swoje zrobią; chociaż Pan G. to miał przewalone bo musiał na parę godzin w sobote iść jeszcze.).
Ale to znaczy, że źle ze mną, stawiam prace nad życiem prywatnym.
--
Zapomniane do poprzedniej notki tutaj i teledysk tutaj.
--
A spiritually cleansing derangment of the senses.
The happy chaos out of witch enlightenment might come.
    Hallucinogen - Deranger | Tutaj.

skomentuj (0)

91 2010-11-17 23:09:31

U dwóch znajoych mi osoby się bardzo jebsło.Bardzo. A ja nie mam za bardzo jak im pomóc.
Nie lubię tego uczucia.
--
When you dream there are no rules, people can fly anything can happen.
Sometimes there's a moment as you're waking, that you become aware of the real world around you, but you'r still dreaming.
You may think you can fly, but you better not try.
   Astral Projection - People Can Fly (Israel, 1996)

skomentuj (0)

90 2010-11-06 10:55:19

Hellcon był. Niewypałem się. Pogadało się trochę też, to na plus bardzo, ale też nie udało sie pogadać z parom osobami.
--
Po Hellconie było spotkanie z panna K. na które przybył po czasie też pan W. Potem jeszcze odstawiłem pannę K. i spotkałem się z panną P. Miło było na obu spotkaniach. Bardzo.
--
Mam prace, mam dochody, to w końcu kupuje sobie płyty. Wiem, że mam w MP3, i że to nic nie ważne czy kupie czy nie, ale ponieważ te płyty uważam za jakieś 'ważne' i 'dobre' to je kupuje sobie.
Na początek Moon Safari, teraz muszę z eBay'a zamówić Substrata i poszukam też Agatis Byrjun. Potem się zobaczy, mam jeszcze trochę pozycji na liście (Entroducing, Since I left You, parę płyt z Prodigy, itp.).
Jak myślę o tych płytach, to mnie takie miłe uczucie nachodzi.
--
Potem może coś napisze jeszcze.

skomentuj (0)

89 2010-10-04 16:56:58

Nie mam o czym pisać, zmieniam mieszkanie, w pracy spokój względny.
--
Do Wawy by się jeszcze skoczyło, Hellcon soon.
--
Jak to jest, że programista C, musi sie męczyć z wymiarowaniem tabelki w HTMLu w 8 rożnych językach?
--
Gdyby nie muzyka to bym dzisiaj zwariował.

skomentuj (0)

88 - 'Feed the Addiction' 2010-08-23 22:53:58

   Przejechałem 915km'ów w 3 dni (w sumie w dwa, sobota dniem odpoczynku i relaksu), i nie czuje się tym zmęczony. Przynajmniej Psychicznie, pomimo tego, że wszystko przejechałem sam; prawie 13h samotnej jazdy z muzyka, radiem i paroma SMSami i telefonami. Fizycznie jest to obciążenie, ale generalnie nie było tak źle, poza jednym remontem gdzie stałem 40 minut w miejscu.
   Gotta be an addiction, że mi tak czasami pasuje. | Tutaj, bo pasuje.
--
   Nejiro 2 - udany, spokojny. Jak zwykle, ludzie nie zawiedli, i jak zwykle kogoś nowego poznałem, bądź mogłem porozmawiać z kimś z kim wcześniej nie miałem możliwości tak dużo porozmawiać.
--
   Sobie jutro czy coś popisze znów (personal keywords, cobym zapomniał: czucie, psucie, plony, odpoczynek, warszawa). Teraz spać.

skomentuj (1)

87 - Storm over Warsaw 2010-08-12 18:49:22

   Warszawa w nocy, zwłaszcza w czasie deszczy jest naprawde ładnym miastem. Trzebaby tam częsciej wpadać. Poza tym, warszawa zaczyna tonąć jak tylko zacznie padać deszcze większy, a drzewa to ma chyba importowane z Chin, bo od razy się łamią od wiatru.
--
   Swoją drogą, może za pół roku, może za rok, się zobaczy.
--
   Imprezka u panny M. na działce za miastem udana. I nawet potańczyłem trochę i byłem w trybie nie-moge-prowadzić (panie M., twój plan spicia mnie nie wypalił). Za dużo pisania by było jakbym miał wszystko opisać, ale było przednio, jedna z tych okazji na śpiewanie Memories, I think. Tańce, Majkel (z panną M. i K.) , Grill (a nawet dwa), We Come 1 (z panem J.) i wiele innych.
   Przed imprezą było spotkanie z panną K. i jej chłpakiem. A po imprezie byłą Incepcja, po namyśle stwierdzam, że spodziewałem się więcej, za mało surrealizmu, ale fajna wielopłaszczyznowość była przynajmniej. A jeszcze później wizyta u panny I., szkoda, że pan J. nie miał czasu, to byśmy sprawdzili jego Volvo.
--
   Patrzyłem na stare notki, i czy części nie wywalić. Doszedłem do wniosku, że nie, bo to w końcu to jakaś tam historia. Zdecydowanie pozytywniej. Ale brak jakiś konkretnych motywatorów do powrotu do domu z pracy pozostał, ale mniej mi się tam chce obecnie siedzieć więc wychodzi w miare ok.
--
   Jak oglądałem nowe Demoscenowe produkcje to aż mi się łezka zakręciła, takie ładne w tym roku wyszły. Tak wiem, nie każdemu może się spodobać. I tak powinna część Incepcji wyglądać. | Tutaj.
--
When you dream, there are no rules, people can fly, anything can happen.
   Astral Projection - People can Fly

skomentuj (1)

86 2010-07-27 19:44:05

   Balcon udany (Ecchi5 też udane było). Zmęczonym bardzo, odsypiam jeszcze sobie. Dużo się działo, ale też byłem bardziej zajęty niż zwykle, pilnowanie wszystkiego na sali zajęło mi więcej czasu niż tego bym chciał, ale i tak udało się pogadać trochę (ale zdecydowanie za mało). Na balu się nawet bawiłem, do prawda nie zatańczyłem żadnego walca, ale potem udawało mi się parę razy odejść i potańczyć (pozdrawiam ekipę z miasta Warszawa), to chyba wina panny N., która mnie pierwsza wyrwała do tańca na minutę, dziękuje.
   Porobiłem parę fotek (ślepy traf, że akurat jak miałem chwile czasu panna K. przyszła do fotostudia w swoim stroju); co mnie cieszy to to, że jak na taką mała ilość fotek jest parę które mi się podoba bardzo (można by rzec, że odzyskałem odrobinę wiary w siebie).
   No i te urodziny (których nie obchodzę) które zaczęły się w sobotę, skończyły dzisiaj, masa wpisów na FB, kilka SMSów, parę telefonów, piosenka speszal dla mnie ("...cztery fazy po dwa razy, i do tego Drum and Bass...") i pare innych. Prezenty (głownie niezaplanowane, typu różowy królik albo 'pieczywo Sonko, +10000000 do zajebistości', ale też rysunek itp.), i takie troszkę zażenowanie (nie wiem, nie znam lepszego słowa teraz), bo ja nie daje prezentów na urodziny, nie oczekuje żadnych, a jak u kogoś jestem to nie śpiewam "Sto lat..." tylko korzystam z okazji żeby się z ludźmi spotkać. Ale jeśli "drugiej stronie" taki układ pasuje to I think I can live with it. A i tak wypada podziękować chyba.
--
   Za oknem ładnie dzisiaj widać, daleko bardzo, takie jakieś sylwetki gór co nie kojarze żebym wcześniej widział. Ładnie.
--
   Na Ecchi i Balconie poznałem nowych ludzi (np. panna Z., panna A.) a z paroma osobami miałem okazje więcej pogadać (np. panna K., panna A., panna K. i panna P.); lubię to, znaczy że nie jestem takie próchno i potrafię jeszcze rozmawiać na różne tematy z różnymi ludźmi. (ale może ta papierowa torba na twarz to nie jest taki zły pomysł, co nie, panno P. ?). I jeszcze chyba się cały nie zgubiłem, a może troche odnalazłem.
--
   Jak się pisze coś co chce się zapamiętać ale żeby nikt inny tego nie usłyszał?
--
   Praca jednak czasem kłopotliwa, wolne weekendy, zajęte tygodnie, mało dni do wykorzystania na wolne, trochę blokuje (a tak bym robił fotki w Świebodzicach na-ten-przykład). Wszystkie weekendy poza domem praktycznie do końca wakacji, i beyond nawet, zajęte już.
--
   Pozdrawiam tajemniczego znikającego kota, który nie musiał wkraczać do akcji.
--
   I jeszcze dziękuje pannie K., za to, że mnie kopnełą lekko przezco nie czuje już jakiejś presji na sobie w związku z przyszłym tygodniem.

skomentuj (2)

85 - nie/chcę 2010-07-06 01:07:05

Chce nad wodę, na plaże, z grupką znajomych, może jeszcze jakieś ognisko. Chce ślicznej muzyki.
Fizzarum - Microphorus.
Nie chcę zrobić czegoś na siłę. Nie chcę cudzego nieszczęścia.
Czy Androidy śnią o elektrycznych owocach?
Chcę przypomnieć sobie część siebie. Chce, żeby niektórzy mnie traktowali jak kiedyś, a ja ich.
Aphex Twin - Btoum-Roumada
Nie chcę stać w miejscu.
Aphex Twin - Untitled (SAW2)
Przynajmniej muzykę mam teraz.
Abfahrt Hinwil - Radiowellen
Nie chcę, żeby ludzie się nad mną rozczulali.

skomentuj (1)

84 2010-06-29 22:27:44

Eh jo, zabawne uczucie jak ma się wrażenie, że drugi raz się "odgrywa" to co już było. A mówią, że "nic dwa razy się nie zdarzy".
--
Na Kone mnie nie będzie, jakby ktoś nie wiedział. Będe na Ecchi.
--
Ale na pewno ciekawszym uczuciem jest to, jak się po długim czasie znów spotyka z ludźmi. Miłe, a także pokazuje jak bardzo potrafi się ludziom dziwnie w życiu poukładać. Powodzenia w Chinach, panno A., do rychłego zobaczenia panno K. a także panie K. i panie J.

skomentuj (0)

83 2010-06-11 13:07:52

Nie mieszam się do polityki, nie głosuje, ale uważam, że mam prawo oceniać to, co się w polityce dzieje.
Anyway, takie myśli dzisiaj miałem w czasie rozmowy ze znajomym:
1. Ludzie głosują na Bronka (lub Jarka) bo na innych 'nie warto', ergo stają sie narzędziem sondaży wyborczych i braku kultury demokratycznej.
2. Ludzie wybierają miedzy Bronkeim z Jarkiem nie w/g ich (kandydatów) poglądów tylko w/g tego z jaką partią są związani. Ergo, zmieniają wybory prezydenckie w festiwal poparcia dla partii.
3. Jak politycy kłamią to jest źle, ale jak polityk mówi prawdę (np. Janusz) to też oburzenie. Absurd.

skomentuj (0)

82 2010-06-07 13:47:56

Selector, kurna, wypas muzyka, Faithless w pierwszym rzędzie, śpiewanie na całe gardło i skakanie, czad, "God is a DJ", "Insomnia"(Tutaj) i, na bis, najbardziej wypasione "We Come One"(Tutaj), tego nie zapomnę chyba nigdy.

Poza tym jednak gorzej niż rok temu, mniej elektroniki w tym wszystkim było, a za dużo ludzi którzy przeszkadzali (czasami nie słuchałem tylko sprawdzałem czy zaraz znów nad moją głowa ktoś nie przejdzie). Zobaczę za rok jak będzie.

Trochę szkoda, że na Child'a nie mogłem się wybrać, widziałem na fotkach ładne stroje, ale scenki wtórne jakieś wydawały się. Well, fsck it, bardziej to spotkania z ludźmi mi szkoda, bo niektórych nie spotkam tak szybko jak ludzi z którymi się na Selectorze spotkałem.

skomentuj (1)

81 - Converting Vegetarians 2010-06-01 17:12:47

This is the time of the Revolution,
Cooking the next step,
Converting Vegetarians.


Tutaj.

skomentuj (0)

80 - 2-in-1 2010-05-28 16:53:42

1. W ciekawej i długiej rozmowie, z Panem J., wyszło wyszło, że ponoć mam w sobie coś. (Jedynie przekazał mi opinie innych). As amusing as it is, I can hardly belive it (multiple reasons), I simply can't see it working. OR, I'm preventing it from working.
2. Ogólnie ciesze się z wyjazdu, udało się pogadać trochę z różnymi ludźmi, zabawy było, nawet siostrę spotkałem.
Losowe myśli/refleksje, z większego okresu czasu:
   a) Lubie z różnymi ludźmi gadać, każdy człowiek jest inny, każdy potrafi inaczej spojrzeć na różne rzeczy.
   b) Nie wiem czemu, ludzie mi ufają. Nie, że mi to przeszkadza, ale jest to ciekawe.
   c) (wynikające po części z b) Ludzie często pytają się mnie o porady.
   d) (wynikające z c i b) Czasem ciężko udzielać porad ludziom wiedząc coś czego nie można powiedzieć, albo jak takie radzenie innym stoi (przynajmniej w części) w sprzeczności w własnym interesem.
--
Koncercik [Link] mega udany, ładnie grali, mimo, że Shamisen czasem się rozstrajał. Jedne kawałek mi przypomniał Akire drugi Final'a i co tam jeszcze, a Bis to był już mega wypas, cała sala śpiewała. Swoją drogą to, nigdy nie przypuszczałem, że na żywo posłucha Shamisena, a tutaj jeszcze dotknąć można było i i struny tryknąć. Potem jeszcze wypadzik do [zapomniałem nazwy] z [zapomniałem imion x2] i Panną K. Molto zabawnie.
--
Poszedł mail z propozycjami nazw pracy Inżynierskiej, ciekawe co zaakceptuje promotor. Trezeba to skończyć.

skomentuj (0)

79 2010-05-24 01:23:10

Audio będzie next week.
A po dzisiejszych i wczorajszych rozmowach mam wenę na pisanie.

skomentuj (1)

78 2010-05-20 15:28:18

Głupia sprawa, ale zastawiam się, czy brać z sobą z Opola wzmacniacz czy nie. Jakby taki symbol, że jestem we Wrocku and I don't intend to move (na razie at least).

skomentuj (0)

77 - Deadlock 2010-05-17 21:42:35

There is no good action to take, but taking no action is not good too.

skomentuj (0)

76 2010-05-14 22:28:44

Mam prace, piszą mi umowę, so I was told.
--
Mało ostatnio jadłem Śmiej Żelków, to miałem lekki katar. Teraz mam lekko starty nos.
--
Mam parę fajnych kawałków, może wkrótce je tu wrzucę.
W zasadzie to często mam pomysł jakiś, żeby coś napisać, ale ciągle albo w niewłaściwym momencie, lub po prostu (hum... w tym miejscu dziękuje pannie K. za to, że mnie 'nauczyła', że pisze się "po prostu", Dziękuje) uznaje za mało ciekawe, lub zbyt odnoszące się do danej chwili, a nie do większego przedziału czasu (tj. pod wpływem emocji), względnie szybko tracące na ważności. Postaram się to jakoś poprawić.
--
Obserwacja: Lubie seriale komediowe, w których jedna z głównych postaci ma cechy które jakoś przypominają moją osobę. Kiedyś pokazano mi to w Family Guy'u, teraz to widze w The Big Bang Theory, swoją drogą świetny serial.

skomentuj (0)

75 2010-04-29 18:44:10

Next week... czekam ;/

skomentuj (0)

Księga Gości